W Yachts pokazuje Absolute 50 Fly z rocznika 2020, ceną 950 000 euro, statusem VAT paid i miejscem postoju w Monako. Listing podaje 15,20 m długości, 4,41 m szerokości, zanurzenie 1,30 m, trzy kabiny, dwa silniki Volvo D6 po 450 hp, napęd IPS 650 i około 400 godzin pracy. W aktualnym pakiecie to mniejszy temat niż Azimut Grande 26M, ale dla kupującego z Polski może być bardziej praktyczny: używany flybridge z zapłaconym VAT ma zupełnie inną logikę ryzyka niż nowa jednostka ex VAT.
Oficjalne archiwum Absolute 50 FLY potwierdza podstawowe parametry modelu: długość 15,20 m, szerokość 4,41 m, 1600 l paliwa, kategorię B oraz warianty Volvo Penta D6-IPS600 i D6-IPS650. Stocznia przypomina też, że model był produkowany w generacji 2017-2020 i oferował trzy kabiny oraz dodatkową kabinę rufową dla załogi albo gościa.
VAT paid nie kończy due diligence
Status podatkowy jest dużym argumentem, ale nie zastępuje inspekcji. Przy pięcioletnim jachcie trzeba sprawdzić historię serwisową IPS, aktualizacje oprogramowania Volvo, stan uszczelnień, korozję osprzętu, historię Seakeepera, generator, klimatyzację i dokumenty przeglądowe. Samo 400 godzin wygląda atrakcyjnie, dopóki nie wiadomo, jak jacht był zimowany, serwisowany i używany sezonowo.
Ten temat uzupełnia nasz poradnik o historii serwisowej jachtu. Rok produkcji i niski przebieg pomagają w rozmowie, ale cena zależy od jakości dokumentów.
Dla kogo to ma sens
Absolute 50 Fly może być rozsądnym pierwszym większym jachtem śródziemnomorskim: trzy kabiny, flybridge, IPS, stabilizacja i VAT paid zmniejszają liczbę niewiadomych. Kupujący powinien jednak porównać go z nowym 50-55 ft, bo niższa cena wejścia może zostać zjedzona przez serwis startowy, doposażenie elektroniki i pierwsze naprawy.
W Yachts powinien przygotować przy takiej jednostce pełny pakiet: specyfikację, faktury serwisowe, potwierdzenie VAT, raport z prób, listę usterek oraz koszt pierwszych 12 miesięcy. Dopiero wtedy “VAT paid” staje się przewagą, a nie tylko hasłem w ogłoszeniu.




